- Cześć. - powiedziałam gdy zobaczyłam Angele siadającą obok mnie.
- Hej. - odpowiedziała i zaczęła się rozpakowywać.
- Co tam?? - zapytałam.
- Nic się nie zmieniło od 2 minut. - powiedziała i wybuchliśmy śmiechem.
- Cisza. - darła się nauczycielka.
Przez całą lekcje rozmawiałam z Angelą o wszystkim i o niczym. A kiedy pani na nas wrzeszczała to my wybuchałyśmy śmiechem. Gdy zadzwonił dzwonek wyszliśmy z sali cały czas śmiejąc się.
- Dostałyście głupawki? - pytał Natan.
- Nieeee myyy? - powiedziałyśmy razem i wybuchłyśmy śmiechem.
Z trudem doszłyśmy do boksu. A kiedy doszłyśmy zaczęliśmy się jeszcze bardziej śmiać. Siedzieliśmy całe zapłakane od śmiechu aż przyszli po nas chłopcy.
- Ej śmieszki idziemy? - spytał Natan.
Nagle spoważniałyśmy szybko wytarłyśmy oczy i podeszliśmy do nich. Wyszliśmy z boksu i ruszyliśmy w stronę drzwi wyjściowych. Szliśmy do domu Angeli i Miłosza. Gdy już doszliśmy pod dom Angela i Natan zaczęli się całować.
- Przyjdę po ciebie o 17:30 kochanie pa. - powiedział Natan po skończonym pocałunku i posłał Angeli słodkiego całusa.
- Pa. - powiedziała Angela.
- Idziesz z nami Natan? - spytał Miłosz.
- Yhy. - rzekł.
Szliśmy prosto nagle Natan skręcił w swoją uliczkę.
- Pa do 18. - krzyknął Natan.
- Ej my będziemy trochę później. - powiedział Miłosz.
- Ok. - odpowiedział.
- Nara.- odpowiedzieliśmy razem z Miłoszem.
Gdy doszliśmy pod mój dom Miłosz pocałował mnie namiętnie.
- Przyjdziesz dziś do mnie o 17:30? - spytałam.
- Jasne. - powiedział. Przytuliłam się do niego.
- Pa kochanie. - powiedział Miłosz jak oderwałam się od Niego.
- Pa pa. - rzuciłam i poszłam.
Weszłam do domu i zaczęłam się przygotowywać do wyjścia.
Miłosz POV
- Cześć. - krzyknąłem gdy wszedłem do domu.
- No cześć.- odpowiedziała mi mama z kuchni.
Wyszedłem na górę i wszedłem do swojego pokoju rzuciłem plecakiem i zszedłem na dół zjeść obiad.
- Co dziś ugotowałaś? - spytałem mamy.
- Spagetti. - powiedziała. - Zawołaj Angele na obiad, dobra.
- Ok. - powiedziałem.
Wyszedłem na górę stanąłem na przeciwko drzwi Angeli. Słyszałem jak gada przez telefon.
- Angela.- powiedziałem i zastukałem w drzwi.
- Wejdź.- krzyknęła
- Na obiad. - powiedziałem.
- Muszę kończyć Milena bo idę na obiad. - powiedziała do słuchawki.
Wiedziałem że rozmawiała z Milenom przecież one nie mogą bez siebie żyć, zresztą ja też... .
Zszedłem na dół i zjadłem szybko obiad. Potem zacząłem przygotowywać się do spotkania z Milenom. Po ubraniu się w to wyszedłem do Mileny.
MilenaPOV
Usłyszałam dzwonek. Podeszłam do drzwi i zobaczyłam Miłosza.- Cześć. - powiedział i pocałował mnie.
- Hej. - odpowiedziałam mu.
- Sama jesteś? - spytał.
- Yhy. - rzekłam i ruszyliśmy w stronę mojego pokoju.
Usiedliśmy na łóżku.
- Chcesz coś do picia, może sok? - spytałam.
- Tak. - powiedział.
Zeszłam na dół i nalałam sok do szklanki. W drodze do mojego pokoju zorientowałam się że nie mam przy sobie telefonu. Gdy weszłam na górę zobaczyłam Miłosza trzymającego mój telefon w ręce.
- Oddaj. - powiedziałam.
- Nie. - powiedział.
- Daj! - podniosłam głos.
- To daj buzi. - powiedział.
- Jak dasz telefon to ci dam. - powiedziałam.
- Nie to nie. - powiedział i zaczął uciekać z moim telefonem w dłoni.
Gdy dogoniłam Miłosza chwyciłam go i ładnie prosiłam.
- Daj. - powiedziałam i popatrzyłam mu w oczy.
Nagle Miłosz się o coś potknął i wylądowaliśmy na ziemi. Wyciągłam mu telefon z dłoni.
- Haha i co. - powiedziałam i pokazałam mu język.
Pomogłam mu wstać i zaczęliśmy się całować.
- Dobra chodź idziemy na tor. - powiedział Miłosz.
Szybko wyszliśmy z domu.
Natan POV
Zapukałem do drzwi. Otworzyła mi Angela. Jeju jak ona pięknie wygląda.
- Idziemy? - spytałem.
- Tak. - powiedziała.
Chwyciłem ją za rękę i ruszyliśmy w stronę toru. Po drodze wstąpiliśmy na lody. Gdy już doszliśmy Mileny i Miłosza jeszcze nie było.
- To co jedziemy? - spytałem.
- Tak. - powiedziała Angela.
- To wsiadaj. - rzekłem.
Wsiedliśmy na motor i przejechaliśmy się parę razy. Nagle Angela siadła mi na kolanach i zaczęliśmy się całować, ale oczywiście przerwali nam Miłosz i Milena. Nie zwracając na nich uwagi wróciliśmy do pocałunku.
- Hej. - powiedzieliśmy razem z Angelą po skończonym pocałunku.
- Cześć. - usłyszeliśmy w odpowiedzi.
Na torze siedzieliśmy do 21.
- Dobra chowamy motory i wracamy do domu. - powiedziałem.
Gdy schowałem motor od razu podszedłem do Angeli i ruszyliśmy w kierunku jej domu. Już po paru minutach doszliśmy.
- Pa skarbie. - powiedziałem i pocałowałem Angele w czoło.
- Papa. - powiedziała.
Angela mocno się do mnie przytuliła.
- Kochanie muszę iść. - powiedziałem.
- Nie, nie musisz. - powiedziała i przytuliła się mocniej.
Jeju jaka ona jest słodka. Tak słodko się przytula. Podniosłem ją i zaniosłem do salonu.
- Pa misiu. - powiedziałem i pocałowałem ją w szyję.
- Ok pa. - powiedziała i przyciągnęła mnie do siebie na chwile.
Wyszedłem z jej domu i poszedłem do swojego.
Angela POV
Nie mogłam oderwać się od jego uścisku. W jego ramionach czuje się tak jak w raju. Wyszłam na górę do mojego pokoju przebrałam się w piżamę i zeszłam do salonu poczekać na brata. Miłosz przyszedł po 2 minutach. Zrobiliśmy sobie kakao i zaczęliśmy gadać o Natanie i o Mnie i o nim i Milenie. Potem jakoś usnęliśmy.
No i jest kolejny rozdział. Jak wam się podoba? Komentujcie bo to bardzo pomaga nam w pisaniu dalszych rozdziałów:)




Jest super... Pisz szybko dalej
OdpowiedzUsuńznalazłam dzisiaj ten Blog
OdpowiedzUsuńi jest BOSKI
obydwie pary są takie słodkie
czekam na nn
Hej :* Jakie ja zrobiłam sobie zaległość na waszym blogu :D
OdpowiedzUsuńNa szczęście wszystko już nadrobiła, :)
Dobrze że Angelika i Nathan się pogodzili :P
Krystiana teraz wręcz nienawidzenie :D
Czekam bardzo niecierpliwie na kolejny rozdział :*
PS Mam prośbę mogli byście informować mnie o rozdziałach na moim blogu ? Nie miała bym wtedy takich zaległości z góry dziękuje :*