niedziela, 23 marca 2014

Rozdział 6 ;D

Angela POV



-Jezu, co tu się stało ?!- pytam przerażona widząc Karola zwijającego się z bólu na podłodze, a koło Niego stojących Milenę i Miłosza.
-Nic ciekawego, jeśli nie zrozumie co to znaczy szanowac dziewczyny, będzie miał to codziennie-mówi wkurzony Miłosz. Dopiero teraz zauważyłam że Milena płacze, a Miłosz ją przytula.
-Milena nic Ci nie jest ?-podbiegam do dziewczyny i ją przytulam- Czy on nic Ci nie zrobił ?
-N... Nie-odpowiada dziwnym głosem.
-Ale chciał-mówi mój brat.
-Co ?!-gdy to usłyszałam, żyłka mi "pękła"-Ty dupku !-zaczęłam go kopac, ale Milena mnie odciągnęła.
-Zostaw go, on już dostał za swoje- powiedziała spokojnie Milena
-Przecież nie można tego tak zosta...-nie dokończyłam
-Co tu się stało ?! Dlaczego Karol lezy na podlodze ?!-pyta wchodzaca nauczycielka
-O juz tlumacze prosze pani, ten ch... znaczy Karol chcial uderzyc Milene ale naszczescie ja przyszlem w pore- opowiedzial Milosz.
-To ja juz sb z Nim porozmawiam. Milenko nic Ci nie jest ?
-Nie, prosze pani.
-Milosz, moglbys ?- wskazujac na Karola
-Tak- powiedzial- Podnos sie !
-Spadaj-powiedzial Karol
-Mowiles cos ?- pyta nauczycielka
-Nie-odpowiada i poslusznie sie podnosi
-Tak myslalam, a teraz do dyrektora !
-A Wy iccie na lekcje bo za 2 min. dzwonek- powiedziala odwracajac sie na nasza 3
-Dobrze-powiedzielismy
Wyszlismy z boksu i zaczely sie pytania typu "Czm Karol idzie do dyra ?" itp. Mowilismy ze nie wiemy. Na reszte lekcji Karol nie wrocil. Pani powiedziala nam ze Karolowi grozi zawieszenie, a nawet wywalenie ze szkoly. Oby wywalenie, oby wywalenie, mowilam sobie.
-Milena nic Ci nie jest ? -zapytal przejety Natan, ktory dowiedzial sie o wszystkim od Milosza-Moze jakbym...
-Nie to nie Twoja wina-powiedziala Milena z bladym usmiechem.
-Tak, wiem ale moze jakbym go obil zrozumialby ze...-i teraz tez nie dokonczyl, poniewaz polozylam mu reke na ramieniu i usmiechnelam sie do Niego.
-To naprawde nie Twoja wina to na pewno by go nie nauczylo niczego- powiedzialam patrzac mu prosto w oczy. Natan wziol moja reke w swoja i przycisnol ja lekko, poczulam motylki w brzuchu, ciekawe jak smakuja Jego u... Angela ! Ogarnij sie, Twoja przyjaciolka tutaj cierpi, a ty myszlisz o Jego ustach--skarcilam sie w duchu.
-Moze masz racje-powiedzial Natan
-Nie moze, tylko na pewno
-Chwila gdzie jest Milena i Milosz ?- pyta rozgladajac sie wokol. Teraz dopiero zauwazylam ze sie zmyli.-Moze ich poszukajmy ?
-Nie !- popatrzyl na mnie ze zdziwieniem- Jestem pewna ze czekali na taka okazje-poczulam ze sie czerwienie. Mama zawsze mi mowila ze mam nie wypazony jezyk.
-Na taka czyli jaka ? - pyta mnie z tym swoim powalajacym usmiechem
- Yyy... No... Bo wiesz Milena zakocha;la sie w Miloszu, a on chyba tez w Niej, bo nie wieze ze w boksie poszedl tylko przebrac buty-co ja gadam ? Zdradzam sekret mojej przyjaciolki ! Ale ze mnie przyjaciolka. Nie ma co !
-Przynajmniej on ma odwag...-powiedzial, ale szybko przerwal gdy zorientowal sie ze mowi to glosno. Zaczerwienil sie.-Czy laczy Cie cos z Krystianem ?-zapytal, a mnie zamurowalo. Skad przyszlo mu to do glowy ?! Chociaz gdy sie tak zastanowic, gdzie sie nie pojawilam Krystian tez tam byl, niby przypadkowo...
-Co ? Krystian to tylko kolega. Skad Ci to przyszlo do glowy ?
-Ciagle Cie z Nim widze- odpowiada, patrzac na swoje buty.
-To on za mna lazi, gdzie sie nie pojawie on tez tam jest.-slowa same poplynely mi z ust
-Aha-mowi patrzac mi w oczy, z dziwnymi iskierkami w oczach. Usmiechnelam sie.-Mamy teraz razem chemie prawda ?-pyta na co ja kiwam glowa. Nawet sie nie zorientowalam ze idziemy w strone sali- Moze moglabys usiasc ze mna ?-pyta troche nie smialo
-Ale przeciez ty siedzisz z Kacprem-odpowiadam, nawet nwm po co, moglabym juz sie zamknac !
-Dzis Kacper siedzi ze Sebstianem.-mowi szybko-No chyba ze nie chce...
-Oczywiscie ze chce- mowie radosnie, chyba zbyt radosnie. Moglabym przysiac  ze widzialam w oczach Natana zdziwienie ale tylko przez pare sekund.
-To chodzmy-powiedzial usmiechajac sie tak jakby dostal nowy scigacz. Nie wspominalam o tym wczesniej ale Natan uwielbia scigacze. Jego tata ma sklep z motorami. Moj tata z Jego tata byli kiedys najlepszymi kierowcami i kumplami. Teraz tez sie przyjaznia ale nie tak jak kiedys. Ja tez uwielbiam motory ale szczegulnie scigacze, uwielbiam ten dzwiek.








I jest juz 6 rozdzial. Jak Wam sie podoba ? Przeprasza za bledy.







3 komentarze: