poniedziałek, 17 marca 2014

Prolog

I znów to samo... Patrzymy na siebie ale ani on ani ja nic nie robimy. Raz czasami rzucimy "Cześć" i tyle. Mam tego dość tak wiem, wiem mogę sama coś zrobić ale to tak na nic. Dlaczego ? Bo raz już próbowałam. Pisaliśmy na fb, umówiliśmy się że przyjdzie na boisko. Ale oczywiście nie przyszedł. Po tym chciałam sb odpuścić, umawiałam się z kilkoma innymi, ale u wszystkich szukałam tego powalającego uśmiechu tych błękitnych jak morze oczu. I wtedy wiedziałam że nie mam szans by się w nim odkochać. A tak w ogóle jestem Angela. Mam 14 lat. Jestem wysoką, nie za grubą, nie za chudą ciemną blondynką. A on Natan, jest z mojego wieku. Wysoki, dobrze zbudowany. Gra w szkolnej drużynie koszykówki. Jest jednym z najlepszych. Dziwne no nie ? Sportowiec, a taki nieśmiały. Właśnie to w nim mnie pociąga. Zawsze gdy się do Niego uśmiecham robi się czerwony jak burak. To jest prze urocze.



Hej, jestem Daga. Dopiero zaczynam. Macie taki sb prolog. Miłego czytania ;)

2 komentarze: