-Halo ?-mówi Milena
-No hej-mówię od razu gdy słyszę jej głos w telefonie-Teraz posłuchaj mnie uważnie. Musisz dziś przyjsc na tor o 18. Jeśli nie przyjdziesz to Cię zabiję.
-Ale...-mówi zdezorientowana
-Żadnego ale. Masz byc i już. Aha i nie złośc się już na Miłka, wszystko sobie wyjaśniliśmy
-To dobrze ale dlacz..
-To widzimy się na torze o 18.-i rozłączam się. Fajna ze mnie przyjaciółka, co nie ? Nawet nie dam jej dośc do słowa. Trudno tak już mam.
-An choc na obiad-mówi tata wchodzący do mojego pokoju
-Yhm już idę-odpowiadam. Widząc że tata idzie do pokoju Miłka od razu go zatrzymuje-Wiesz ic już na dół i pomóż mamie, ja zawołam Miłka, znaczy Miłosza-poprawiam szybko. Mój tata nie lubi gdy ktoś mówi do Miłosza-Miłek.
-No dobrze-mówi ze zdziwieniem. Idę w stronę pokoju Miłka, wchodzę do Jego pokoju bez pukania.
-Ej !-krzyczy mój brat, chciał coś jeszcze dodac ale posłałam mu ostrzegawcze spojrzenie.
-Milena przyjdzie dziś na tor więc dziś ją zaprosisz na randkę-mówię z uśmiechem- Aha i nie mów nic o mnie i Natanie-dodaję ostrym tonem i wychodzę. Gdy jestem na schodach czuję zapach pizzy. Przecież ja miałam go zawołac na obiad. Wybuchłam śmiechem. Wracam do pokoju Miłosza.
-Miłosz choc na obiad- mówię przez śmiech
-Już... Czemu się śmiejesz ?-pyta
-Nie ważne-mówię nadal się śmiejąc
-Dziwna jesteś-i sam zaczął się śmiac. Może ja jestem dziwna ale ON ?! Nie ogarniam go... Teraz to ja śmiałam z Niego. Gdy wchodzimy do kuchni (oczywiście nadal się śmiejąc) rodzice patrzą na nas jak na wariatów. A my widząc ich miny znowu wybuchliśmy śmiechem.
-Czy my o czymś nie wiemy ?-zapytał tata
-Nie-mówimy chórem
-No dobra, siadajcie-mówi podejrzanie mama
*2 godziny później*
-No myślałam że już nie przyjdziesz-mówię z uśmiechem do Mileny, która siadła obok mnie na trybunach
-O co chodzi ?-pyta głośno, ponieważ kilka motocykli właśnie przejeżdża koło trybun
-O nic-mówię obserwując czerwoną Hondę i niebieską Yamahę
-To po co mnie tu ściągałaś ?-Jezu ale ona dużo pytań zadaje, no nie ?
-O już cicho bądź-mówię wkurzona
-Dobra, al...
-Choc-mówię ciągnąc ją w stronę toru
-Cześc Milena-mówi zdejmując kask Miłosz
-Czesc-odpowiada Milena.
-Chcesz się przejechac ?-pyta Miłek Milenę
-Z chęcią-odpowiada zarumieniona
-Proszę-mówi Miłosz podając jej kask. I odjechali. Już miałam wracac na trybuny ale zobaczyłam zbliżającą się niebieską Yamahę.
-Czesc Natan-mówię gdy chłopak ściąga kask. Pewnie myślicie jak to jest że mamy po 14-15 lat i jeździmy na motocyklach, otóż na torze możemy jeździc ale nie możemy jeździc po ulicach itp. Motory są w garażach obok toru każdy w tym wieku je tam zostawia.
-Cześc Angela-mówi posyłając mi ten swój powalający uśmiech- Siadaj-mówi poklepując miejsce za sobą. Pierwszy raz będę z nim jechac.-Włóż kask-mówi gdy już siedziałam.
-Ok-mówię gdy włożyłam kask
-Trzymaj się mocno-kurczę mam się do niego teraz "przytulic" ? Jeszcze lepiej, nie ? Gdy objęłam go w pasie ruszyliśmy. Muszę przyznac że jest lepszym kierowcą niż Miłosz. Co ja mówię ? Miłosz nawet do pięt mu nie dorasta. Gdy zrobiliśmy już parę kółek, zatrzymaliśmy się koło trybun. Zsiadłam z motocykla i zdjęłam kask, Natan zrobił to samo.
-Świetnie jeździsz, lepiej niż Miłosz-mówię zaczerwieniona
-Dzięki. Ty też super jeździsz, widziałem Cię kilka razy-mówi z lekkimi rumieńcami na twarzy-A skoro mowa o Miłoszu, popatrz-mówi przybliżając się do mnie aby wskazac mi miejsce. Czy ja już mówiłam że on ślicznie pachnie ? Nie to mówię że on prze ślicznie pachnie. Ale wracając do tematu, zamurowało mnie i Natana chyba też bo nie osunął się ode mnie, a może specjalnie... Ale znowu wracając do tematu, Miłosz stał oparty o swój motor całował się z.... Mileną ! Kurczę szybko poszło..
-No w końcu-powiedziałam
-Właśnie-przytakną mi Natan. Popatrzyłam na niego pytająco-Miłek wszystko mi powiedział że zakochał się w Milenie i że miał się z nią dziś umówic. Mówił mi też o Krystianie. Naprawdę nic o tym nie wiedziałem. Nie miałem pojęcia że w ogóle ruszał mój tele..-nie dokończył, ponieważ go pocałowałam.
I jest 10 rozdział ! Jak Wam się podoba ? Jeśli chcecie coś o mnie wiedziec pytajcie, chętnie Wam odpowiem ;D
-Czy my o czymś nie wiemy ?-zapytał tata
-Nie-mówimy chórem
-No dobra, siadajcie-mówi podejrzanie mama
*2 godziny później*
-No myślałam że już nie przyjdziesz-mówię z uśmiechem do Mileny, która siadła obok mnie na trybunach
-O co chodzi ?-pyta głośno, ponieważ kilka motocykli właśnie przejeżdża koło trybun
-O nic-mówię obserwując czerwoną Hondę i niebieską Yamahę
-To po co mnie tu ściągałaś ?-Jezu ale ona dużo pytań zadaje, no nie ?
-O już cicho bądź-mówię wkurzona
-Dobra, al...
-Choc-mówię ciągnąc ją w stronę toru
-Cześc Milena-mówi zdejmując kask Miłosz
-Czesc-odpowiada Milena.
-Chcesz się przejechac ?-pyta Miłek Milenę
-Z chęcią-odpowiada zarumieniona
-Proszę-mówi Miłosz podając jej kask. I odjechali. Już miałam wracac na trybuny ale zobaczyłam zbliżającą się niebieską Yamahę.
-Czesc Natan-mówię gdy chłopak ściąga kask. Pewnie myślicie jak to jest że mamy po 14-15 lat i jeździmy na motocyklach, otóż na torze możemy jeździc ale nie możemy jeździc po ulicach itp. Motory są w garażach obok toru każdy w tym wieku je tam zostawia.
-Cześc Angela-mówi posyłając mi ten swój powalający uśmiech- Siadaj-mówi poklepując miejsce za sobą. Pierwszy raz będę z nim jechac.-Włóż kask-mówi gdy już siedziałam.
-Ok-mówię gdy włożyłam kask
-Trzymaj się mocno-kurczę mam się do niego teraz "przytulic" ? Jeszcze lepiej, nie ? Gdy objęłam go w pasie ruszyliśmy. Muszę przyznac że jest lepszym kierowcą niż Miłosz. Co ja mówię ? Miłosz nawet do pięt mu nie dorasta. Gdy zrobiliśmy już parę kółek, zatrzymaliśmy się koło trybun. Zsiadłam z motocykla i zdjęłam kask, Natan zrobił to samo.
-Świetnie jeździsz, lepiej niż Miłosz-mówię zaczerwieniona
-Dzięki. Ty też super jeździsz, widziałem Cię kilka razy-mówi z lekkimi rumieńcami na twarzy-A skoro mowa o Miłoszu, popatrz-mówi przybliżając się do mnie aby wskazac mi miejsce. Czy ja już mówiłam że on ślicznie pachnie ? Nie to mówię że on prze ślicznie pachnie. Ale wracając do tematu, zamurowało mnie i Natana chyba też bo nie osunął się ode mnie, a może specjalnie... Ale znowu wracając do tematu, Miłosz stał oparty o swój motor całował się z.... Mileną ! Kurczę szybko poszło..
-No w końcu-powiedziałam
-Właśnie-przytakną mi Natan. Popatrzyłam na niego pytająco-Miłek wszystko mi powiedział że zakochał się w Milenie i że miał się z nią dziś umówic. Mówił mi też o Krystianie. Naprawdę nic o tym nie wiedziałem. Nie miałem pojęcia że w ogóle ruszał mój tele..-nie dokończył, ponieważ go pocałowałam.
I jest 10 rozdział ! Jak Wam się podoba ? Jeśli chcecie coś o mnie wiedziec pytajcie, chętnie Wam odpowiem ;D
W takim momencie?!?!? :) Pisz szybko dalej
OdpowiedzUsuńŚwietny! Czekam z niecierpliwością na następny! ;)
OdpowiedzUsuń