Milena POV
Gdy doszliśmy zauważyliśmy Natana spacerującego z psem na smyczy. Chodziliśmy tak żeby nas nie zauważył.
- Nie widzę żeb... - Miłosz nie dokończył kiedy zobaczyliśmy jak jakaś dziewczyna podchodzi do Natana, pocałowała go namiętnie i szybko poszła. Widziałam jak w Miłoszu już się gotowało, a Natan stał jak wryty. Nagle Miłosz zaczął iść w stronę Natana.
- Miłosz stój! - wrzeszczałam do niego.
- Nie, nie będę pozwalał temu durniowi żeby tak traktował moją siostrę - odpowiedział z wyrzutami.
Nagle Miłosz znalazł się koło Natana. Szybko do nich podbiegłam.
- Co to miało być ? - wrzeszczał Miłosz.
- Nie wiem, to ona podeszła do mnie i zaczęła mnie całować. - odpowiedział mu na pytanie.
- Już ci wierze. - krzyknął i walnął go z całej siły w brzuch.
Natan zaczął skręcać się z bólu aż wypuścił smycz i pies zaczął biec w stronę bloków.
- Uspokój się ja nie chciałem żeby mnie całowała, nawet jej nie znam! - tłumaczył mu trzymając się za brzuch.
- Taaa. - powiedział Miłosz chcąc mu jeszcze raz przyłożyć, ale szybko złapałam go za rękę.
- Milena! - powiedział głośno patrząc na mnie.
- Miłosz, to nie najlepszy sposób na rozwiązanie tej sytuacji. - tłumaczyłam mu.
- Może i tak. - powiedział. - Ale należy mu się !
- Choć. - powiedziałam.
Złapałam go za rękę i ruszyliśmy w stronę jego domu, żeby szybko poinformować o tym Angele.
- Przepraszam. - powiedział nagle do mnie.
- Za to że go pobiłeś. - powiedziałam zdziwiona. - Należało mu się. - dodałam spoglądając na niego.
- Nie za to. - powiedział.
- To za co ? - spytałam zdziwiona.
Nagle zatrzymał się chwycił mnie w pasie popatrzył głęboko w oczy i powiedział:
- Za to że na ciebie krzyknąłem. - rzekł.
- A too. - Powiedziałam z uśmiechem. - Nic się nie stało.
Miłosz zaczął się do mnie zbliżać. Jego usta zetknęły się z moimi i zaczęliśmy się całować.
- To co idziemy? - spytał gdy skończyliśmy się całować.
- Tak i to szybko. - rzekłam.
Złapałam go za rękę i ruszyliśmy w stronę jego domu. Gdy weszliśmy Angela już tam była.
Przepraszam że takie krótkie ale nie miałam dziś dość czasu.
To jest super!!!! Pisz szybko dalej....
OdpowiedzUsuńhej :) Trafiłam na waszego bloga całkiem przypadkiem. I nie żałuje. Wasze opowiadanie bardzo mi sie podoba :) Macie miły styl pisania :)
OdpowiedzUsuńWięc może zacznę od tego że bardzo podobają mi sie postacie.
Co do rozdziałów.
Najbardziej z nich wszystkich podoba mi się sytuacja na stołówce jak Miłosz dogryzał siostrze a Nathan ją bronił to było takie słodkie :)
Ogólnie Nathan wydaje mi się taki opiekuńczy i troskliwy. Wkurzyła mnie ta sytuacja z tym pocałunkiem z inną dziewczyną. Oni powinni dać się mu wytłumaczyć a nie. Przecież chłopak nic nie zrobił jeszcze przez to możne stracić angelikę . To nie sprawiedliwe.
Jestem ciekawa co będzie dalej :)
Przepraszam za taki nie poukładany komentarz :)
Zapraszam też do siebie :)
http://phii-inna.blogspot.com/
Witam.
OdpowiedzUsuńCo prawda przeczytałam dopiero ten rozdział ale już mi się spodobało. Lubię takie akcje co prawda może Miłosz nie zachował się najlepiej. To miłe, że przeprosił ją za krzyk w sumie niby nic takiego ale jednak jakiś plus jego charakteru. Może naprawdę jego siostra go pocałowała? Cóż przeczytam poprzednie i być może się dowiem.
Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie.
Pozdrawiam i życzę dużo weny!
PS. Kocham krótkie rozdziały bo w tygodniu jakoś nie ma czasu przysiąść a w weekend tym bardziej. :D