środa, 9 kwietnia 2014

Rozdział 13

Milena POV


Gdy doszliśmy zauważyliśmy Natana spacerującego z psem na smyczy. Chodziliśmy tak żeby nas nie zauważył.
- Nie widzę żeb... - Miłosz nie dokończył kiedy zobaczyliśmy jak jakaś dziewczyna podchodzi do  Natana, pocałowała go namiętnie i szybko poszła. Widziałam jak w Miłoszu już się gotowało, a Natan stał jak wryty. Nagle Miłosz zaczął iść w stronę Natana.
- Miłosz stój! - wrzeszczałam do niego.
- Nie, nie będę pozwalał temu durniowi żeby tak traktował moją siostrę - odpowiedział z wyrzutami.
Nagle Miłosz znalazł się koło Natana. Szybko do nich podbiegłam.
- Co to miało być ? - wrzeszczał Miłosz.
- Nie wiem, to ona podeszła do mnie i zaczęła mnie całować. - odpowiedział mu na pytanie.
- Już ci wierze. - krzyknął i walnął go z całej siły w brzuch.
Natan zaczął skręcać się z bólu aż wypuścił smycz i pies zaczął biec w stronę bloków.
- Uspokój się ja nie chciałem żeby mnie całowała, nawet jej nie znam! - tłumaczył mu trzymając się za brzuch.
- Taaa. - powiedział Miłosz chcąc mu jeszcze raz przyłożyć, ale szybko złapałam go za rękę.
- Milena! - powiedział głośno patrząc na mnie.
- Miłosz, to nie najlepszy sposób na rozwiązanie tej sytuacji. - tłumaczyłam mu.
- Może i tak. - powiedział. - Ale należy mu się !
- Choć. - powiedziałam.
Złapałam go za rękę i ruszyliśmy w stronę jego domu, żeby szybko poinformować o tym Angele.
- Przepraszam. - powiedział nagle do mnie.
- Za to że go pobiłeś.  - powiedziałam zdziwiona. - Należało mu się. - dodałam spoglądając na niego.
- Nie za to. - powiedział.
- To za co ? - spytałam zdziwiona.
Nagle zatrzymał się chwycił mnie w pasie popatrzył głęboko w oczy i powiedział:
- Za to że na ciebie krzyknąłem. - rzekł.
- A too. - Powiedziałam z uśmiechem. - Nic się nie stało.
Miłosz zaczął się do mnie zbliżać. Jego usta zetknęły się z moimi i zaczęliśmy się całować.
- To co idziemy? - spytał gdy skończyliśmy się całować.
- Tak i to szybko. - rzekłam.
Złapałam go za rękę i ruszyliśmy w stronę jego domu. Gdy weszliśmy Angela już tam była.


Przepraszam że takie krótkie ale nie miałam dziś dość czasu.



  

3 komentarze:

  1. To jest super!!!! Pisz szybko dalej....

    OdpowiedzUsuń
  2. hej :) Trafiłam na waszego bloga całkiem przypadkiem. I nie żałuje. Wasze opowiadanie bardzo mi sie podoba :) Macie miły styl pisania :)
    Więc może zacznę od tego że bardzo podobają mi sie postacie.
    Co do rozdziałów.
    Najbardziej z nich wszystkich podoba mi się sytuacja na stołówce jak Miłosz dogryzał siostrze a Nathan ją bronił to było takie słodkie :)
    Ogólnie Nathan wydaje mi się taki opiekuńczy i troskliwy. Wkurzyła mnie ta sytuacja z tym pocałunkiem z inną dziewczyną. Oni powinni dać się mu wytłumaczyć a nie. Przecież chłopak nic nie zrobił jeszcze przez to możne stracić angelikę . To nie sprawiedliwe.
    Jestem ciekawa co będzie dalej :)
    Przepraszam za taki nie poukładany komentarz :)
    Zapraszam też do siebie :)
    http://phii-inna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam.
    Co prawda przeczytałam dopiero ten rozdział ale już mi się spodobało. Lubię takie akcje co prawda może Miłosz nie zachował się najlepiej. To miłe, że przeprosił ją za krzyk w sumie niby nic takiego ale jednak jakiś plus jego charakteru. Może naprawdę jego siostra go pocałowała? Cóż przeczytam poprzednie i być może się dowiem.
    Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę dużo weny!
    PS. Kocham krótkie rozdziały bo w tygodniu jakoś nie ma czasu przysiąść a w weekend tym bardziej. :D

    OdpowiedzUsuń