Angela POV
-Dziękuję, do widzenia-mówię do sekretarki wychodząc z gabinetu dyrka.
-Do widzenia-odpowiada z uśmiechem i wraca do swojej pracy. Cholera ! Kto wpadł na pomysł żeby gabinet dyra był na samej górze i to jeszcze tam gdzie mają 1-4 klasy lekcję ?! Co chwila wpadał na mnie jakiś dzieciak. Gdy byłam na środkowym korytarzu odetchnęłam z ulgą, ale nie na długo. Zobaczyłam zbliżających się Milenę, Miłosza i Natana. Co ?! Chwila przecież Miłosz był tak na niego wkurzony, a teraz idzie koło niego ? Coś musiało się stać. Ale co ? Zobaczyłam że Natan coś do nich powiedział ale oni tylko pokiwali głowami i ruszyli w stronę parapetu. Cholera ! No chyba nie ! Jak oni tak mogą ? Gdy Natan był już blisko mnie odwróciłam się i chciał pójść w stronę toalet, ale podbiegł i chwycił mnie za nadgarstek.
-Zaczekaj-powiedział-Posłuchaj mnie
-Co mam słuchać ? Jak się lizałeś z tą dziwką nie mam zamiaru !-powiedziałam, a raczej krzyknęłam. Chciałam mu się wyrwać, ale trzymał mocno-Puść mnie-warknęłam. Czułam pod powiekami łzy. Nie, nie mogę się teraz rozkleić.
-Angela !-krzyknął- Do jasnej cholery ! Czemu nie dasz mi się wytłumaczyć ? Czemu nie posłuchasz mojej wersji ?
-W takim razie słucham-powiedziałam przez zęby. Zorientowałam się że większość osób na nas patrzy, ale mało mnie to interesowało.
- To Krystian wszystko wymyślił. To on zapłacił tej dziewczynie żeby...-nie dokończył
-Co ?! Jak to Krystian ? O czym ty w ogóle mówisz ?-O co tu w ogóle chodzi ? Ja pierdole...
-Daj mi dokończyć-powiedział spokojnie Natan- Najlepiej zacznę od początku. Gdy byłem w parku z psem myślałem o Tobie o nas.-gdy to powiedział poczułam dziwne ukłucie w sercu. Mimowolnie się uśmiechnęłam.- Pomyślałem że w końcu jesteśmy razem. Nawet nie wiesz jak długo na to czekałem. Nigdy bym Cię nie zdradził. Nigdy. Ale gdy podeszła do mnie ta dziewczyna i pocałowała mnie byłem w totalnym szoku. A gdy odeszła po prostu odeszła zamurowało mnie. Nie zorientowałem się o co chodzi, a Miłosz i Milena podeszli do mnie. Nie dali mi się nawet wytłumaczyć. Gdy odeszli wiedziałem że mogę Cię stracić-chwycił moją rękę- Gdy nie odbierałaś ode mnie telefonów byłem w totalnym dołku. Gdy Cię dziś zobaczyłem wiedziałem że muszę Cię odzyskać i dowiedzieć się kto za tym stoi. Gdy zobaczyłem Milenę że stoi sama bez Miłosza i Ciebie podszedłem. Chciałem się jej doradzić zapytać czy mi wierzy. Ale gdy zobaczyłem na kogo patrzy zagotowało się we mnie. Zobaczyłem że ten chuj Krystian rozmawia z tą dziewczyną. Poszliśmy za nimi pod salę gimnastyczną po drodze dołączył do nas Miłosz. Gdy podsłuchaliśmy o czym rozmawiają stało się wszystko jasne.-przerwał i czekał na moją reakcję. Nie wiedziałam co mam zrobić, ale wiedziałam jedno wierzę Natanowi.
-An, on mówi prawdę-powiedział Miłosz. Ciekawe ile tu stali ?
-Wierzę mu-powiedziałam-Nat, przepraszam...
-Nie przepraszaj mnie. To ja Cię przepraszam-przerywał mi
-Ty za co ? To ja powinnam Cię przeprosić że Cię nie wysłuchałam że w ogóle nie chciałam Z Tobą rozmawiać-powiedziałam patrzą w te Jego niebieskie tęczówki.
-Właśnie ja też Cię przepraszam Natan-odezwał się Miłosz- Przepraszam że Cię w tedy uderzyłem.
-Co ?! Jak to "uderzyłem" ?-pytam przerażona
-No bo w tedy gdy zobaczyłem Natana i tę dziewczynę w parku wybuchłem i mu przywaliłem ale nie chciałem. Przepraszam Cię stary-mówi Miłosz.
-Jezu, nic Ci nie było ?-pytam Natana
-Nie nic-odpowiada z uśmiechem. Na szczęście wszyscy stracili zainteresowanie nami gdy Nat zaczął mówić o tej całej akcji.
-Kurwa, Nat słuchaj, kiedy masz lekcje z tym pedałem ?-pyta Miłek
-Teraz mamy razem chemie, a potem w-f-odpowiada. Widzę że o samo wspomnienie o Krystianie podnosi mu się ciśnienie. Nie dziwie mu się.
-Zrobimy tak-zaczął. Ale gdy przypomniał sobie że ja i Milena jesteśmy przerwał.
-Wiesz muszę iśc do kibla-mówi Nat.
-Ej ja chyba też-mówi Miłosz. Popatrzyłyśmy po sobie z Mileną, a zaraz na chłopaków-No co ? Jak Wy możecie chodzic razem do kibla to my też.-no fajnego mam brata. Wiem że chcą pójśc pogadac o Krystianie.
-Ok-mówi Milena no nwm jak ona ale ja już nie mogę i wybucham śmiechem, po chwili Milena się do mnie dołącza. Po chwili się opanowałyśmy.
-Usiądziesz ze mną na chemi ?-szepną mi na ucho gdy mieli już iść do kibla
-Yhm-uśmiechnęłam się
-Natan idziesz ?-krzykną Miłosz
-No już !
-Przepraszam Cię-powiedziałam do niego gdy już miał iść
-Ej, nie masz mnie za co przepraszać-wziął moją twarz w swoje dłonie i musną lekko moje usta i odszedł. Ale ja jestem głupia ! Czemu nie dałam mu się wytłumaczyć ?
-Z kim ja będę siedziec ?-pyta mnie Milena i od razu wybuchamy śmiechem.
-No nwm-odpowiadam z uśmiechem
-To nie fair że Miłosz jest od nas starszy !
-No trudno-mówię i ruszamy w stronę sali.
Natan POV
-Spadajcie stąd-mówię do jakiś chłopaków gdy wchodzimy do kibla
-Bo co ?-odpowiada jeden z nich. Widac że chce popisac się przed kolegami.
-Bo Cię o to ładnie proszę-warknąłem przyciskając go do ściany
-Nat, daj im spokój-mówi Miłosz odciągając mnie od niego
-Dobra-mówię i odwracam się do umywalek.
-Spadajcie-mówi Miłosz-Dobra czemu naskoczyłeś tak na tego chłopaka ?-pyta
-Po pierwsze nie będzie mi pyskował, a po drugie jestem wkurzony-odpowiadam zaciskając dłonie
-Ok. Słuchaj na chemii wytrzymaj nie zrób niczego głupiego. Chociaż wiem że nie będzie to łatwe. Po lekcji macie w-f tak ?-pyta na co ja kiwam głową- Więc obserwuj gdzie idzie, pewnie ja będę szedł z Tobą. Ale zaciągniemy go w stronę magazynów. Tam prawie nikt nie chodzi.-nawet to nie jest głupi pomysł- Dobra chodźmy do dziewczyn-dodaje i rusza w stronę wyjście, idę za nim.
-Zrobimy tak jak Ty mówisz -mówię gdy dochodzimy do dziewczyn.
-I jak tam ?-pyta Milena
-Super-odpowiada jej Miłosz po czym obejmuje ją.-Pójdziesz ze mną do sklepiku ?
-Pewnie.-odpowiada Milena-Chcecie coś ?
-Nie dzięki-odpowiadamy w tym samym momencie. Uśmiechnąłem się
-W takim razie my idziemy-mówi Miłosz. Opieram się o murek koło Angeli.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze że Cię odzyskałem-mówię i obejmuję ją w tali. Widzę że się lekko rumieni
-Natan, bardzo Cię przepra-mówi ale przerywam jej pocałunkiem.
-Czy już Ci nie mówiłem że nie masz mnie o co przepraszac ?-pytam gdy oderwałem się od niej.
-No tak ale...
-Żadnego ale, nie rozmawiajmy już o tym. Najważniejsze że Cię odzyskałem i to się teraz liczy. A teraz chodź na lekcje-mówię gdy słyszę dzwonek. Nie wiem jak ja wytrzymam, no przecież jak go zobaczę to mu nogi z dupy powyrywam ! Ale nie chcę żeby to wszystko widziała Angela, nie chce żeby widziała jak z kimś się biję. Gdy wchodzimy do sali już chuj tam siedzi. Angela zerka na mnie, a ja ledwo powstrzymuje się od podejścia do niego. Chwytam rękę Angeli i prowadzę ją do ławki. Widzę jak Krystian patrzy na nas. Pewnie się zastanawia czemu Angela siada ze mną że w ogóle ze mną rozmawia. Po chwili Milena wchodzi do klasy i siada przed nami.
-Dzień dobry-mówi wchodząca nauczycielka. No i zaczyna się nudna lekcja ale przynajmniej siedzę z Angelą. Nawet nie wie jak bardzo się ciesze że mi uwierzyła. Lekcja strasznie mi się dłużyła ale w końcu zadzwonił dzwonek. Gdy wyszliśmy z sali Miłosz już czekał.
-No to widzimy się na następnej lekcji-mówię do Angeli. Pocałowałem ją w policzek. Miłosz jeszcze coś mówił do Mileny więc złapałem go za ramię i odciągłem. Widziałem że Krystian wyszedł z sali jako pierwszy więc musieliśmy się pospieszyc.
-Ej ja nie odciągam Cię od Angeli gdy z nią rozmawiasz -mówi zły
-Kurwa, zamknij się i chodź !-powiedziałem i przyspieszyłem
-Wyluzuj-mówi Miłosz
-Jak mam się wyluzowac ? Myślałem że na lekcji wstanę i przyłożę temu kutasowi-mówię i zderzam się z jakimś chłopakiem.
-Uważaj jak łazisz !-krzyczy
-Patrz na siebie-mówię zaciskając ręce
-Natan daj spokój Angela na Ciebie patrzy, a po za tym podobno Ci się spieszy-mówi spokojnie Miłosz. Ma rację nie chcę żeby Angela coś takiego zobaczyła.
-Dobra, chodź-mówię i ruszam w stronę schodów.
A więc jest kolejny rozdział ! Macie taki długi ;> Mam nadzieję że Wam się spodoba ;D
jest super... Pisz dalej.....
OdpowiedzUsuńDobrze, że wszystko się wyjaśniło. Mam nadzieję, że to, co zrobi Natan z Miłoszem nie sprawi, że będą mieć problemy. Chociaż to może być ciekawe :) Czekam na następny rozdział! ;)
OdpowiedzUsuń